zobacz archiwum: wszystkie, 2017, 2016, 2015, 2014, 2013, 2012, 2011, 2010, 2009, 2008, 2007, 2006, 2005

AKTUALNOŚCI Z ŻYCIA DPS

data: 27/02/14

Zabawa Karnawałowa

Zjeździliśmy się w tym miesiącu niemiłosiernie ale warto było!. Odwiedziliśy bale w DPS-ach na Praskiej, Nowaczyńskiego, Łanowej i wszędzie i w każdym z tych miejsc było fajnie. W końcu nadszedł czas także na nasz Dom i przygotowaną razem ze Stowarzyszeniem Być zabawę ostatkową.

Do tańca przygrywał nasz ulubiony zespoł Dragon’s Band, tworzący atmosferę i oprawę w sposób jaki najbardziej lubimy, czyli lekki, skoczny i przyjemny. Do tego nieodzowne konkursy z fajowymi nagrodami, które postanowiliśmy urozmaicić i wykombinowaliśmy coś nowego - śmiechu było przy tym akuratnie ile trzeba. Była królowa i królowiec balu, gości ogrom taki, że nie zliczyliśmy ale sądząc po ilości tańczących na metr kwadratowy jakieś... no bardzo dużo (zaprosiliśmy wszystkich co znaliśmy i nieznanych też), coś dobrego do posilenia się oczywiście także być musiało i najważniejsze - niesamowita atmosfera. Po prostu mega super fajnie było!

» W tańcu - para tańczy
» Ojciec azaliż brat, wspiera bawiących się duchowo :)
» Pan Józef z wielokrotnie tego dnia obecną - Roksaną vel damą kier
» “O, a tyle wam pokażę!” Pozdrawiamy sympatycznego Andrzeja! :)
» Nowoczesna para w konkursie - panie Kazimiera i Alfreda
» Ano właśnie - na gazecie ale zasady zmieniliśmy tak, że nikt nie wiedział o co kaman!
» Klub młodego fotografa z Sieprawia sekcja kobieca
» Królewinka i królewiec balu
» no bawimy się, a co?
» Pan Kazimierz jak już dopadł, to nie puścił!
» Nie rodzina ale zdjęcie cąłkiem rodzinne, w środku p. Irena
» Ha, ha ta pani został “podsiadnięta” przez tamtego pana podczas konkursu “krzesełka” - jak widać wszyscy mieli z tego ubaw :)
» Uf, wygrałam! Ale się człek narobić musi!
» Jak widać ściskanie, podduszanie, obejmowanie i inne formy ręcznego kung fu były obficie stosowane w zakresie Roksany ;)
» Ten grożny pan, to klawiszowiec. Nie warto z nim zadzierać, zna tajemne akordy, które potrafią wywołać biegunkę u muchy w locie i to jedną nutą!
» W roli ucałowywanej - p. Fredzia
» “Motylem jestem, aaaa”, czyli p. Irenka w towarzystwie, podczas konkursu, którego zasady stały się dla piszącego jasne podczas drugiej “tury”. A konkursik fajny był - pobiegaliśmy z maskami.