zobacz archiwum: wszystkie, 2017, 2016, 2015, 2014, 2013, 2012, 2011, 2010, 2009, 2008, 2007, 2006, 2005

AKTUALNOŚCI Z ŻYCIA DPS

data: 09/10/14

Kazimierz nad Wisłą

Są takie miejsca (w Krakowie), do których po prostu fajnie jest pójść od czasu do czasu. Dla nas (i zdaje się że nie tylko dla nas), jednym z takich zakątków jest krakowski Kazimierz. Ponieważ pogoda od rana rozpieszczała jedyne czego mogliśmy oczekiwać, to sprawnie działającej komunikacji miejskiej, która przetransportowałaby nas na miejsce, a ta jak się okazało - nie zawiodła.

Wylądowlaiśmy w okolicach Placu Nowego, najpierwej więc zafundowaliśmy sobie posiłek wzmacniająco-regeneracyjny u sławetnego Endziora, czyliż przepyszne zapiekanki z dodatkami różnymi. Następnie udaliśmy się na spacer, podczas którego odwiedziliśmy XIV - wieczną, gotycką bazylikę rzymskokatolicką Kanoników Regularnych Laterańskich, przy ul. Bożego Ciała 26. Świątynia robi niesamowite wrażenie, oczywiście w środku dominuje barok (w wystroju) ale także specyficzny, bo zamiast marmuru jest drewno!

Wzmocnieni artystycznie i duchowo udaliśmy się do kafejki Eszeweria, miejsca w którym czas się zatrzymał, a nawet cofnął - kafejka ma oryginalny wygląd, podłogi są pokryte cegłą i drzewem, w środku stare meble, małe ciasne i ciemne pomieszczenia (liczne świeczniki), a do tego niecodzienny klimat czasów minionych... Podobało nam się, szczególnie że wcząchnęliśmy pyszną kawę mrożoną. Powrót do domu na obiad (uwierzycie?!) upłynął w błogim nastroju a stan zadowolenia z kolejnego fajnie spędzonego południa, na resztę dnia - mieliśmy zapewniony!

» Tak, to my - dzień do-bry!
» żarłacze pospolite, czyli wcząchamy zapiekanki :)
» drzewo na wewnętrznym podwórku - takie rzeczy tylko tu
» magiczne uliczki Kazimierza
» rasowy kotek na dziedzińcu klasztorym, robił sobie z nas kompletne - nic!
» Kościół z zewnątrz robi monumentalne wrażenie ciekawe, że w środku jest o wiele bardziej zintegrowany
» drewniana ambona w kształcie arki
» Eszeweria
» i my tu i teraz, choć już wtedy
» Pani Zofia