zobacz archiwum: wszystkie, 2018, 2017, 2016, 2015, 2014, 2013, 2012, 2011, 2010, 2009, 2008, 2007, 2006, 2005

AKTUALNOŚCI Z ŻYCIA DPS

data: 17/05/11

Góry!

Tak! Pierwszy wyjazd w góry z cyklu „Senior Zdobywca” już za nami. Po starannych przygotowaniach, udaliśmy się do Doliny Kościeliskiej. W planach był spacer doliną, a także ambitne podejście do położonej na wysokości ponad 120 m ponad dnem doliny – Jaskini Mroźnej. Wystartowaliśmy niespiesznie z parkingu pod dolinką, sycąc się cudownymi widokami, a że pogoda była piękna i słoneczna nasz marsz był bardzo przyjemny. Doszliśmy w ten sposób do rozwidlenia w kierunku Jaskini i podjęliśmy wyzwanie… Podejście było strome, kamieniste i trudne. Ale udało się, wspólnymi siłami, szczęśliwi stanęliśmy przed wejściem do jamy.

Najwspanialej jest pokonywać samego siebie, własne słabości – udowadniać sobie, że można, Nam się właśnie to udało. Jaskinia nie rozczarowała nas, długa, kręta i wąska jedyna oświetlona jaskinia w Tatrach robi wielkie wrażenie. Po przejściu całości byliśmy bardzo zadowoleni, jak się okazało zejście w dół również nie jest łatwe, choć w znacznie bardziej komfortowych warunkach (schody i poręcze). Posililiśmy się i w drogę powrotną, gdzie czekał na nas niezawodny p. Krzysio nasz kierownik pojazdu.

Wyprawa nieco się przedłużyła, byliśmy w Domu później, niż planowaliśmy ale wróciliśmy tak zadowoleni, że… za tydzień Dolina Chochołowska!

 

» W tle cel naszej wyprawy
» U bram, ponoć każdy się tu fotografuje, nie mogliśmy być gorsi :)
» Prawie jak kąpiel, p. Fryderyk bryka
» Bucik, bo buciki to ważna rzecz w górach, zresztą nizinach też, no buciki są zasadniczo ważne
» Piechurzy w stronę słońca
» Pierwszy posiłek, co by sił nabrać
» Komandos u stóp szczytów
» Oryginalni górale, robią oryginalne oscypki. Smakują wybornie!
» Zdjęcie pozowane, ale na wesoło
» p. Marta w roli wampirka, jedna owieczek w tle szczęścia nie miała…
» I dla odmiany łagodne jagniątko pośród wilców…
» Podejście do Mroźnej, i tak bywało…
» Ale taki był efekt – zwycięstwo! Przede wszystkim z własnymi słabościami.
» Jaskinia nie rozpieszcza wygodą podróżowania…
» ale pozwala zrobić świetne zdjęcia
» i bardzo świetne ;)
» Wyszliśmy, zmęczeni, ale szczęśliwi
» Droga w dół, zawsze wydaje się prosta
» Widoki zapierające dech w obu piersiach
» Wracamy
» Piknik pod wiszącą...? Nie, to nie to :)
» Zwalone drzewo, zamienione w zielony kobierzec – natura niczego nie marnuje
» I naprawdę żyjąca p. Marta
» Uwaga zbliżenie małego odkrywcy…
» tak! Miłość nie zna granic ;)
» Prawdziwy baca, i prawdziwe owiecki
» i owczarek także realny
» Pozówka no 2, ale przyznacie że w takim towarzystwie…
» Gil ci to?
» Do Domu! Kierownik odpala. End.